Sama jestem w tym temacie początkująca, ponieważ piję dopiero drugą butelkę.
Jakie płyną z tego korzyści?
Oleje (takie jak olej lniany,z wiesiołka,tran,olej z pestek dyni itd.) są kopalnią nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 i omega-6. Przyczyniają się one do redukcji nadmiaru "złego cholesterolu", a podnoszą poziom "dobrego cholesterolu". Korzystnie wpływają na cykl miesiączkowy regulując pracę hormonów, łagodzi objawy zespołu napięcia przedmiesiączkowego. Kwasy omega-3 mogą zahamować raka piersi, a także zapobiegać rozwojowi nowotworów w innych organach. Składniki oleju wspomagają naszą odporność.
Nawilżają naszą skórę, przyczyniają się do upłynnienia łoju skórnego dzięki czemu nie dochodzi do zaczopowania gruczołów łojowych,a tym samym powstawania zaskórników.
A przede wszystkim pite regularnie sprawią,że nasze włosy będą mocne i lśniące. Możemy również spodziewać się poprawy stanu paznokci.
*Właściwości te oparłam na oleju lnianym. Poszczególne oleje mogą jednak się trochę pod tym względem różnić.
Jaki oleje piję ja i w jakim sposób?
Pierwszym olejem, który zakupiłam był olej z wiesiołka. Zamówiłam go na dozie i za 100 ml zapłaciłam 25.67 zł.
Dziennie piłam dwie łyżki stołowe. Początkowo robiłam to z zatkanym nosem od razu popijając czymkolwiek poza wodą. Po pewnym czasie się przyzwyczaiłam i piłam go normalnie:) Pod koniec polubiłam jego smak (lekko ziołowy). Niestety jego wydajność jest mała, skończył się po około 3 tyg.
Aktualnie,od niecałych 2 tygodni, piję olej lniany budwigowy. Również zamówiłam go na dozie i za 500 ml zapłaciłam 22.48 zł.
Ten również zaczęłam pić od zatkanego nosa i popijania czymś słodkim:) Teraz już tylko muszę go popić:)Smak zdecydowanie mniej mi odpowiada, ponieważ przypomina mi olej z frytkownicy.
Ten olej piję razem z tatą, dlatego jest mi łatwiej o tym pamiętać i motywować się żeby go wypić (tata od samego początku pije go z marszu:P). Z racji tego,że piję go z tatą (obydwoje po 2-3 łyżki dziennie) zostało nam go już około 1/3.
Następnie planuję kupić "prawdziwy" olej lniany, nie będący suplementem. W planach mam też spróbować inne oleje i wybrać ten, który będzie mi najbardziej pasował i przynosił najlepsze efekty.
Co zauważyłam?
Przede wszystkim wzmocnienie odporności. Z tym jest u mnie bardzo krucho. Od dziecka jestem wiecznie schorowana, przez pewien czas musiałam codziennie przyjmować szczepionki na odporność.
Od stycznia nie byłam ani razu podziębiona, co w "normalnych warunkach" zdarzyłoby się pewnie już ze 2 razy;p
Mam wrażenie,że łatwiej jest mi się skoncentrować na nauce. Jeśli chodzi o cykl miesiączkowy to nie mogę nic na ten temat powiedzieć, ponieważ z powodu zaburzeń hormonalnych zatrzymał mi się:(
Skóra, pomimo tego, że często zapominam ją nabalsamować, nie jest sucha co również często mi się zdarza.
Jeśli chodzi o włosy to mniej więcej od nowego roku zauważyłam,że wypada ich mniej. Nie wiem czy to zasługa oleju, ale być może tak:) Ogólnie mam wrażenie,że w ostatnim czasie poprawiła się ich kondycja,a przede wszystkim zaczęły bardziej błyszczeć. Ponieważ rzadko stosuje olej zewnętrznie, nie mogę nakładać na dłuższy czas odżywek to myślę,że te efekty mogę przypisać właśnie piciu oleju.
Jak pić olej kiedy nie możemy przełknąć go solo?
Przeglądając różne blogi znalazłam kilka sposobów na picie oleju. Żadnego z nich nie próbowałam, ponieważ nie mam problemu z piciem go samego:)
1. Możemy spożywać go po prostu jako dodatek do sałatek, sera białego, kanapki, serka wiejskiego a nawet owsianki;)
2. Możemy zapijać go łyżeczką soku z cytryny.
3. Możemy go połączyć np. z syropem malinowym, wiśniowym bądź jakimkolwiek innym i wodą.
4. Podobno nie czuć jego smaku po połączeniu z sokiem marchwiowym typu Kubuś.
Jestem ciekawa czy któraś z Was pije oleje? :) A może znacie jakiś sposób żeby ich picie nie sprawiało smakowych problemów?








